poniedziałek, 14 stycznia 2013

Rozdział 1

Jak zwykle obudził mnie budzik. Nie chętnie wstałam i poszłam do łazienki. Tam wzięłam szybki i gorący prysznic. Wyszłam z łazienki okryta ręcznikiem i wzięłam ubrania przygotowane wieczorem. Ubrałam je na siebie jak najszybciej i spakowałam do torebki rzeczy, które walały się nadal po pokoju. Gotowa chciałam już wyjść jednak przypomniało mi się, że muszę napisać karteczkę dla mamy z wiadomością, że wyjeżdżam. Zeszłam na dół jak najciszej jak mogłam z walizkami i zaczęłam szukać karteczki i długopisu. Po około 5 minutach w końcu znalazłam. Zastanawiałam się co ja mam mamie napisać. Przecież nie uciekam bo jest mi tutaj źle tylko dlatego, że muszę odnaleźć moją siostrę. Mam nadzieję że ona w ogóle jeszcze pamięta, że kiedyś miała siostrę. Po chwili namysłu zaczęłam pisać:


Kochana mamo! Przepraszam, że to robię ale muszę. Muszę odnaleźż moją siostrę. Strasznie za nią tęsknie. Mam nadzieję, że mnie rozumiesz. Nawet ci ulży, że wyjadę. Nie będziesz miała więcej ze mną problemów. Nie szukaj mnie proszę. Będę za tobą bardzo tęsknić. Byłaś świetną mamą. 
                                                                                                                              Kocham cię. 
                                                                                                                                  Carly. x


Napisałam i położyłam karteczkę na stole. Poczułam jak jedna samotna łezka spływa mi po policzku. Teraz dopiero zrozumiałam jak bardzo będę tęsknić. Za moim 'tatą' na pewno nie będę tęsknić. Nie znoszę go. Cały czas się mnie czepiał, cały czas dawał mi jakieś kary i na nic mi nie pozwalał. Ciągle tylko krzyczał i krzyczał. Cieszę się, że go więcej nie zobaczę. Wzięłam dwie walizki i wyszłam z domu. Zadzwoniłam po taxi i w mgnieniu oka pojawiła się przed naszym domem. Wysoki mężczyzna podszedł do mnie, zabrał ode mnie walizki i schował je do bagażnika.
- No to gdzie jedziemy? Zapytał się z wielkim uśmiechem.
- Na lotnisko. Powiedziałam i odwzajemniłam uśmiech. Nic więcej nie powiedział tylko ruszył w drogę. Na szczęście droga minęła szybko. Wzięłam walizki i weszłam do budynku. Po około godzinie siedziałam już w samolocie. Byłam bardzo ciekawa czy ją znajdę. Teraz raczej powinnam martwić się mieszkaniem. Muszę pojechać do jakiegoś nie drogiego hotelu i dopóki nie znajdę mieszkania będę musiała tam 'mieszkać'. Na szczęście mam swoje oszczędności. Już od paru lat planowałam tą ucieczkę i dlatego znalazłam pracę w której nie źle płacili. Brałam też kieszonkowe i uzbierało się. Niestety to chyba nie wystarczy. Muszę znaleźć jak najszybciej pracę. Tylko jaką? Gdzie mnie przyjmą? Nie mam żadnego wykształcenia. No trudno coś się na pewno znajdzie. Zmęczona swoimi przemyśleniami zasnęłam.


---------------------------------------------
I jest oto rozdział 1. W następny postaramy się, żeby była jakaś fajna akcja. Następny pojawi sie gdy pod tym rozdziałem pojawią się chociaż 4 komentarze. Życzymy dalszego miłego czytania.
Wiki&Wera.

4 komentarze:

  1. Fajny rodział i wg. masz fajny styl pisania, ale trochę krótki rozdział.. Czekam na następny rozdział ! ;) / @pysia_aaw

    OdpowiedzUsuń
  2. super to jest, czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. Hey, nominowałam cię do Libster Award ! Więcej informacji na moim blogu ~ http://more-than-what-i-feel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. czwarty kom. już masz. także czekamy na następną notkę
    Kiss . zapraszam do mnie
    http://imaginybytomlinsonowaandkaterine.blogspot.com/
    oraz
    http://imaginytomlinsonowej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń